poniedziałek, 15 lutego 2016

Tajemnice strychów Kapitanowa

Z czym kojarzą się znakomitej większości czytelników owe przestrzenie nakryte dachami, zupełnie puste i nie zagospodarowane bądź wręcz przeciwnie, nieludzko zagracone wszelkim dobrem czekającym na swoje lepsze czasy? Bywa, iż nieliczni mieszkają tam w adaptacjach lub w nieco improwizowanym locum.

Tymczasem w Naszym Zamku rzecz ma się zupełnie inaczej. Już wystarczy spojrzeć na wejście prowadzące na pierwsze z trzech pięter głównych strychów by zorientować się, iż mamy do czynienia z diametralnie innym wariantem. Bo któż widział wejście na prozaiczny przecież poziom domu pańskiego oprawione w piaskowcowy, barokowy portal z guttami?! Czyżby nie służba była tutaj głównymi bywalcami a wręcz sami właściciele? Za takim wnioskiem przemawia kilka faktów. Po pierwsze sam ciąg schodowy jest murowany z cegieł a nie drewniany, jak wszędzie. Po drugie na pierwszym poziomie strychów umieszczono sgraffitową, okazałą datę 1565 sytuowaną na renesansowym, piramidalnym kominie centralnej kuchni. Dla kogo data budowy tej kuchni była aż tak istotna można się jedynie domyślać... Po trzecie na pozostałości szczytu zachodniego dostrzec można solidnie kotwione do belki parapetowej okna kutym hakiem... mosiężne kółko! Co było do niego mocowane i dlaczego delikatne kółeczko jest aż tak solidnie przewiązane ze ścianą? I w tym przypadku mosiądz nie kojarzy się ze służebnymi.

W zeszłym roku jeszcze jeden okruch do tej historii dorzucił los. Otóż we fragmencie więźby dachowej pochodzącej z okolicy szczytu wschodniego odnaleziono… kulę, wystrzeloną w drugiej połowie XIX wieku z pistoletu bądź rewolweru. Była to nie udana za pierwszym razem próba zabójstwa czy też przypadkowy wystrzał? Panowie obcowali na co dzień z bronią palną a więc takie sytuacje mogły mieć miejsce. No właśnie, znowu na strychu?

Kochajmy stare budowle za ich niebywałe i niepowtarzalne dzieje pamiętając, że przy odrobinie chęci i samozaparcia możemy także i my stać się ich współtwórcami.

Pozdrawiamy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zachęcamy do komentowania!