czwartek, 17 grudnia 2015

Nieco prawdy… o Nas

Sądzę, iż jest już pora na kilka słów krytyki. Na jaki temat? Ależ naturalnie o kochanych zabytkach a ściślej mówiąc o Naszym „dziwnym” do nich stosunku.

O fakcie braku pomysłu na zagospodarowanie świeckich budowli zamkowo – pałacowo – dworskich już wspominałem. Nowoczesny hotel w średniowiecznym zamku (przynajmniej z zewnątrz i w dodatku z dużej odległości) to dyskusyjny zabytek.

Proszę sobie wyobrazić rzemieślnika, który pracuje w pocie czoła współtworząc piękny zamek bądź pałac a jego budowa i wykończenie trwać będzie 75 lat! Trzy pokolenia! Drzewiej praktyka takowa była normą, liczył się kunszt oraz „finis coronat opus”. Świadomie bądź mniej świadomie pozostawiano przyszłym pokoleniom pyszny pomnik aktualnie panującego poziomu i wrażliwości. Współcześnie mamy przeciętnie dwa lata!! na pomieszczenie hotelu w zniszczonym zamku lub pałacu – tempo narzucone przez względy ekonomiczne… No dobrze a co z zabytkami, co z wnętrzami z charakterystycznym zapachem historii, co z komnatami wyglądającymi jakby ktoś z poprzednich właścicieli dopiero co z nich wyszedł. W Europie takich miejsc jest bez liku, często nadal zamieszkanych. A ile ich jest u Nas w kraju?! Zatem w jaki sposób chcemy uczyć młodzież wrażliwości i szacunku dla dziedzictwa historycznego dając im jednocześnie taki przykład?

Właśnie, dobry przykład. Bez wątpienia jest to najlepsza metoda edukowania dająca pełny i praktyczny rys dziedziny wiedzy, którą chcemy przekazać. Tak przynajmniej uczy MAMA NATURA.

Jak mówi stare chińskie przysłowie „pytaj o drogę tych, którzy powrócili”.

Życzymy Wszystkim dobrego Nowego Roku!