Wielce boleję i nie rozumiem dlaczego w XXI wieku tzw. antyki (nie mam pojęcia skąd te absurdalne związki ze starożytnością), owe wspaniałe dzieła meblarskie, tak przecież pożądane jeszcze kilka dekad wstecz, znajdują coraz mniejsze grono zwolenników. Czyżby jednak nadchodziła epoka szkła i aluminium poprzedzona etapem płyty paździerzowej?

A tymczasem oglądając wielkie szafy w muzeum mamy uczucie ich niedostępności. Kupić sobie taką - jest zbyt droga, wstawić do domu - jak, skoro są tak okazałe a mieszkanka malutkie. TO NIE JEST PRAWDA. Ostatnimi czasy meble barokowe wyraziście obniżyły cenę, również przy udziale portali internetowych, co skutkuje możliwością łatwiejszego ich pozyskania. Niemal wszyscy czytali o kochankach z pośpiechem chowających się w szafie w przypadku nagłego powrotu do domu pana męża. Jeżeli popatrzymy na przeciętnej wielkości powojenną szafę szybko zrozumiemy, iż to właśnie te barokowe stały się kanwą tych opowieści. Poza bogatą garderobą bez najmniejszego problemu mieścił się we wnętrzu dodatkowy lokator zapewne… bez garderoby.

Bezsprzecznie ogromnym atutem tych mebli jest wielka przyjemność odczuwana za każdym razem kiedy się do nich zbliżamy i gdy sięgamy do wnętrza otwierając pięknym kluczem solidny zamek. Te dźwięki, te zapachy! Mogę to w zupełności porównać do użytkowania luksusowego samochodu. Kto takowy posiada lub posiadał ten wie o czym mówię. Chodzi o charakterystyczny dreszczyk…
Natomiast jeśli mowa o gabarytach np. szaf to i tutaj jest znaczna różnorodność. Naturalnie o większe łatwiej ale można spotkać także tak malutkie i zgrabniutkie, iż pomieścić je można w doprawdy niewielkim pokoiku bez zajęcia połowy powierzchni. Są mniejsze lecz nie mniej fascynujące i… barokowe.
Kto nie wierzy, że istnieją zapraszamy do nas do zamku. Pozwolimy pogłaskać :)
Jakież to uczucia rodzą się w naszych umysłach, gdy dotykamy starego mebla. Oczami wyobraźni widzimy kolejne pokolenie siedzące w cieniu biblioteczki, czyjeś narodziny, śmierć, wojny i miłości. Wystarczy tylko otworzyć się na takie doznania i czerpać garściami. Zaś sam solidny mebel wykonany przez ówczesnego mistrza rzemiosła będzie służył latami... o ile będziemy dla niego łaskawi. Miło, że już można komentować.F.
OdpowiedzUsuńKtoś by powiedział, że to rzecz gustu, a i owszem, ale czy nie powinniśmy dać sobie szansy poznania szerokiego wachlarza cudnych mebli, które można zdobyć na rynku? Czy warto iść na skróty kupując to, co podpowiadają nam reklamy? Dlaczego kupno mebla nie miałoby być przygodą? Wyszukiwaniem, poznawaniem jego historii, być może zmierzeniem się z renowacją .... niby dużo zachodu, lecz czy nie lepiej tak i cieszyć się swą zdobyczą każdego dnia? Ileż to satysfakcji, radości i poprawy nastroju zawsze gdy się go dotyka, gdy się z niego korzysta! Trochę odwagi ! W końcu marzenia są po to by się spełniały :). Iwona
OdpowiedzUsuń:)
OdpowiedzUsuńUwielbiam meble wykonane w stylu tradycyjnym...
OdpowiedzUsuńŻałuję, że obecnie nie powstają takie meble...
OdpowiedzUsuńWłaśnie dlatego staramy się, tym jeszcze zachowanym, dać drugi dom w naszym zamku.Pozdrawiamy
UsuńBardzo fajne zdjęcia.
OdpowiedzUsuńDziękuję.
UsuńBardzo fajnie napisane. Jestem pod wrażeniem i pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńW świecie tapicerki, hurtownia https://hurtownia-akces.pl/ jest miejscem, które warto odwiedzić. Oferują one szeroki wybór produktów, od wysokiej jakości tkanin, przez pianki, aż po różnego rodzaju akcesoria. To miejsce, gdzie każdy tapicer, zarówno profesjonalista, jak i amator, znajdzie coś dla siebie.
OdpowiedzUsuń